Polskie lokalizacje o dużym potencjale turystycznym, które wciąż czekają na odkrycie.

Polska to kraj o wielkim potencjale turystycznym, z dostępem do morza, z pięknymi górami i jeziorami. I choć Polacy z roku na rok coraz chętniej podróżują zagranicę, to równie chętnie wypoczywamy w kraju. Tradycyjnie najpopularniejsze kierunki wyjazdowe to Pomorze, zwłaszcza Zachodniopomorskie, Mazury oraz góry – przede wszystkim Tatry i Sudety. Chętnie wyjeżdżamy w miejsca, które dobrze znamy, i które oferują wszechstronną bazę noclegową: nad morzem to Trójmiasto, Świnoujście, Kołobrzeg oraz szereg mniejszych miejscowości na Półwyspie Helskim i w Zatoce Puckiej. W górach króluje Zakopane, Wisła, Ustroń, Szczyrk, Karpacz, Szklarska Poręba.

Obok tych dobrze znanych lokalizacji, na polskiej mapie turystycznej nadal wiele jest miejsc jeszcze nieodkrytych, bądź niedocenionych. Kuszą niezniszczoną przez cywilizację przyrodą, wizją odpoczynku z dala od wielkomiejskiego zgiełku, ciekawą historią i zapomnianymi zabytkami. Niestety odstraszają turystów kiepską bazą noclegową, która drastycznie odstaje od potrzeb i oczekiwań wypoczywających.

Do takich rejonów należy większa część wschodniej Polski, w tym Suwalszczyzna, zwana przez jej zwolenników „baśniową krainą”, otoczona z jednej strony rzeką Biebrzą, a z drugiej – Doliną Rospudy. Kolejny rejon to położone na Lubelszczyźnie Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, z 68 mniejszymi i większymi jeziorami rozsianymi wśród łąk i lasów. To w tej części kraju znajdują się też przesycone historią miasta i miasteczka, takie jak Hrubieszów, najdalej wysunięte na wschód Polskie miasto, i Krasnobród, miasto-uzdrowisko położone nad zalewem, o historii sięgającej co najmniej XVI wieku.

Mierzeja wislana widok na Frombork Polskie lokalizacje o dużym potencjale turystycznym, które wciąż czekają na odkrycie.

Przesuwając się w północne rejony kraju, koniecznie trzeba wspomnieć o Mierzei Wiślanej, nieoszlifowanym diamencie Wybrzeża, położonym na wschód od Gdańska pasie oddzielającym Zalew Wiślany i Żuławy Wiślane od otwartych wód Zatoki. Na jej terenie znajdują się aż cztery rezerwaty przyrody, a najbardziej znane miejscowości to Krynica Morska, Kąty Rybackie i Stegna. Dawne wioski rybackie są dziś miejscowościami wypoczynkowymi, oferującymi m.in. wspaniałe warunki do uprawiania sportów wodnych. Pełno jest jednak miejsc jeszcze nieodkrytych w tym regionie i miejscowości, w których baza noclegowa wydaje się w ogóle nie istnieć.

Dziś współczesny turysta szuka ofert noclegowych przede wszystkim w Internecie. Z danych portalu rezerwacyjnego Pobyty.pl wynika, że aż trzy czwarte internautów, którzy jeżdżą na wakacje, wykorzystuje sieć do planowania wypoczynku, a blisko połowa z tych osób rezerwuje usługi poprzez serwisy on-line.

Tymczasem nawet w ogólnopolskich portalach takich jak Pobyty.pl oferty noclegowe w większości wymienionych regionów Polski są ciągle niedostateczne jakościowo, a przede wszystkim liczbowo w odniesieniu do potrzeb i oczekiwań klientów. Z jednej strony brakuje eleganckich pensjonatów i ośrodków wypoczynkowych. Z drugiej – wydaje się, że właściciele istniejących kwater prywatnych czy miejsc agroturystycznych nie nadążają za potrzebami rynku. Ich oferta noclegowa często nie spełnia współczesnych standardów, odstraszając tym samym turystów, którzy chętnie spędziliby wakacje w innym miejscu niż Sopot czy Zakopane, lecz rezygnują, bo oczekują czegoś więcej niż niedoinwestowane domki w postkomunistycznym ośrodku wczasowym. Z kolei fani agroturystyki często nie mają po prostu możliwości znalezienia interesującej ich oferty w Internecie. Ruch jest tutaj po stronie właścicieli obiektów, którzy na dziś nie chcą reklamować się w sieci lub po prostu nie wiedzą, jak.

Jest o co walczyć, bo jak podaje Polska Organizacja Turystyczna do 2020 większość rezerwacji miejsc noclegowych będzie odbywać się przez internet, w tym przez aplikacje mobilne. Sieć oferuje wiele rozwiązań do prezentacji oferty wypoczynkowej, przyjaznych nie tylko turystom, ale również właścicielom miejsc noclegowych. Proponują one bezpłatne dodawanie obiektów i brak stałych opłat miesięcznych, gdyż rozliczane są za skuteczność, czyli za dokonane rezerwacje. Oferują darmową reklamę, statystyki wynajmu, dostęp do panelu administracyjnego a nawet do zapytań grupowych.

Można się spierać, czy większym problemem jest brak zainteresowania ze strony wypoczywających, czy brak odpowiedniej oferty w sieci. Jedno jest pewne – zarówno wśród rodaków, jak i gości z zagranicy, pełno jest osób z wysoką świadomością ekologiczną, które docenią możliwość wypoczynku w miejscach nietuzinkowych, nieskażonych agresywną cywilizacją. Trzeba im jednak stworzyć do tego szanse – podnosząc jakość bazy noclegowej, a przede wszystkim – informując o tym poprzez Internet.

Zdjęcia:

Biebrza:Zdjęcie, By Wojsyl (Own work), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)  via Wikimedia Commons

Mierzeja: By Polimerek (Own work), CC-BY-SA-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

  • Poland Biebrza Burzyn 150x150 Polskie lokalizacje o dużym potencjale turystycznym, które wciąż czekają na odkrycie.
  • Mierzeja wislana widok na Frombork 150x150 Polskie lokalizacje o dużym potencjale turystycznym, które wciąż czekają na odkrycie.

Informacje o admin

Pobyty.pl to dynamicznie rozwijający się serwis rezerwacyjny w którym świadczone są usługi krótkoterminowego wynajmu miejsc noclegowych, które mogą być rezerwowane bezpiecznie i wygodnie online przez Użytkowników Serwisu (Klientów/Gości).
Ten wpis został opublikowany w kategorii Polska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Polskie lokalizacje o dużym potencjale turystycznym, które wciąż czekają na odkrycie.

  1. Daniel Zawada pisze:

    W Polsce (na szczęście) jest masę takich miejsc, które można nazwać „nieodkrytymi”. Tłuszcza jeździ do Zakopca i gna pod morskie oko, a człowiek chcąc odpocząć jedzie np. w masyw Śnieżnika i tam w drodze na Śnieżnik przez 3 godziny spotyka 2-3 osoby, prawdziwych pasjonatów gór, a nie tzw. turystów. Polecam wszystkim właśnie podróże w takie miejsca i odkrywanie ich samemu, no chyba, że ktoś należy do wspomnianej wcześniej grupy i woli zjeść w KFC na Krupówkach czy wjechać na Gubałówkę i zjeść tam hot-doga za 10 zł przy rytmach disco-polo, które słychać z głośników pod straganami sprzedających płyty z tą „muzyką”. Pozdrawiam!