Jesienne wycieczki po górach – jak zadbać o własne bezpieczeństwo?

Zanim wyruszysz w góry…

Hej, samotniku, zejdź trochę na ziemię!
Tak, jesteś jesiennym górskim wędrowcem, być może czujesz się nawet wielkim indywidualistą podbijającym nieznane miejsca, górskim samotnikiem, lecz… zejdź trochę na ziemię. Odrobina pragmatyzmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła, więc zostaw może w schronisku informację jaką trasą planujesz wędrować. W razie wypadku umożliwi to grupom pracowniczym pomoc. A najlepiej nie wyruszaj w góry samotnie. Jeśli jednak nic nie jest cię w stanie powstrzymać przed samotną eskapadą, weź chociaż (naładowaną!) komórkę.
Niech nie zgubi cię ambicja!

Czekolada, ciepły sweter mogą uratować ci życie
Pamiętaj, że to jesień! No a jesień funduje nam różne niespodzianki pogodowe, typu deszcz, wichura, gwałtowne oziębienia, a nawet śnieg. Nie zapominaj więc o termosie z ciepłym napojem oraz spakuj do torby kaloryczny posiłek. Fajnym pomysłem jest czekolada, bo… nie zajmuje dużo miejsca, ma około 500 kcal (czyli całkiem sporo), poprawia ostrość myślenia, no i poprawia nastrój, który w ekstremalnych i do tego jesiennych warunkach, jest bardzo ważny.
Ach, no i nie zapominaj oczywiście o porządnym ubraniu. Naprawdę, temperatura bywa w górach bardzo zdradliwa, zwłaszcza jesienią. Ciepły sweter, czapka i rękawiczki są obowiązkowe!
Jesienna, górska mgła bywa zdradliwa!
No pewnie, że jesienne mgły są cudowne, romantyczne i w ogóle… Ale taka mgła jest dosyć złudna. Nie dość, że ogranicza widzenie, to jeszcze może stać się przyczyną śmierci! Dlatego kategorycznie stosuj się do tej zasady: podczas mgły nigdy nie schodź ze szlaku. Jeśli jednak nagle stracisz orientację w terenie i nie będziesz wiedział, gdzie się znajdujesz, zastosuj pewną bezpieczna sztuczkę – zawróć po swoich śladach do charakterystycznego lub oznakowanego punktu. W związku z tym ważne jest też, abyś od początku wyprawy uważnie rozglądał się na boki i zapamiętywał charakterystyczne miejsca. Jeśli jednak nie rzuci ci się w oczy żaden charakterystyczny znak, idź szeroką ścieżką lub podążaj wzdłuż potoku. Pamiętaj – potok często prowadzi do pobliskich domostw.
Gdy dopadnie cię lawina…

Aklimatyzacja jest obowiązkowa
Czy wiesz, że gdyby człowiek został przetransportowany na Mount Everest bez wcześniejszej aklimatyzacji, zmarłby po trzech, czterech minutach. Tak, wraz ze wzrostem wysokości, spada temperatura powietrza, ciśnienia i zwiększa się siła wiatru. Nie ma więc rady, aby przetrwać w takich warunkach, potrzebna jest aklimatyzacja, czyli stopniowe przyzwyczajanie organizmu do coraz większych wysokości i rozrzedzonego powietrza. Nigdy zatem nie porywaj się od razu na najwyższy szczyt, ale rób noclegi, na przykład co trzysta metrów. Po przebyciu jednego kilometra, należy zachować jednodniową przerwę. Pamiętaj – w wyniku niedotlenienia może dojść do groźnych zmian w organizmie, między innymi do znacznej utraty masy ciała.
news via inbox
Nulla turp dis cursus. Integer liberos euismod pretium faucibua


Tyle się pisze i mówi, pokazuje wypadków, a ciągle turyści rezerwują dla siebie i bliskich miejsca noclegowe w górach aby nierzadko wybrać się w obuwiu nadającym się do spaceru po Krupówkach do Morskiego Oka i daleko dalej. Na nic informacje w TV bo na szlakach ciągle można spotkać osoby z dziećmi nie przygotowane na takie spacery. Widziałem paniusię na łańcuchach latem praktycznie w klapkach.